Choć większość pieniędzy unijnych, które pozyskały dotychczas firmy, pochodzi z „Innowacyjnej gospodarki” i programów regionalnych, to i „Kapitał ludzki” przyczynia się do rozwoju przedsiębiorczości. – Firmy zawarły 6,4 tys. umów o dofinansowanie z „Kapitału ludzkiego”. Dotychczas ponad 3,5 tys. projektów jest realizowanych przez mikro-przedsiębiorstwa, a około 1,7 tys. przez małe firmy – wskazuje Marceli Niezgoda, wiceminister rozwoju regionalnego. Z najświeższych danych MRR wynika też, że dotacje (maksymalnie 40 tys. zl) na rozpoczęcie działalności gospodarczej otrzymało 107 tys. osób, z czego 17 tys. poniżej 25. roku życia, a 8 tys. z grupy wiekowej 50+. Z tej formy pomocy skorzystało też 1,7 tys. osób niepełnosprawnych i blisko 26 tys. długotrwale bezrobotnych. – Dotacje z „Kapitału ludzkiego” są dobrym stymulatorem do rozpoczęcia działalności gospodarczej. Nowe mikroprzedsiębiorstwa często powstają po szkoleniach finansowanych z tego programu – wskazuje Anna Szymańska, wiceprezes firmy doradczej DGA. Wyjaśnia, że potencjalni przedsiębiorcy zwykle przychodzą jedynie z pomysłem, ale po serii szkoleń, warsztatów i spotkań z doradcami zawodowymi ich pomysł przekłada się na konkretny biznes i sięgają po środki na start. – Często też dzięki tym pieniądzom ujawniają się prowadzący już wcześniej działalność, ale w sposób niesformalizowany – dodaje Szymańska. – Liczba nowych mikrofirm robi wrażenie, choć my odbieramy te dotacje raczej jako wspieranie postaw proprzedsiębiorczych – podkreśla Małgorzata Lelińska z organizacji pracodawców PKPP Lewiatan, zadając jednocześnie pytanie o to, jak długo „przeżyją” na rynku nowi mikroprzedsiębiorcy.

źródło: Ponad 100 tys. osób rozpoczęło działalność gospodarczą dzięki dotacjom z Kapitału ludzkiego