Trzyosobowa komórka neonazistów z Niemiec, która ma na sumieniu śmierć przynajmniej dziesięciu osób, była obserwowana nie tylko przez niemieckie tajne służby i policję, ale także przez wojskowy kontrwywiad. "Nie powinniśmy jeszcze wydawać zdecydowanych sądów, ale wygląda to tak, że nasze działania wyglądały żałośnie" – komentuje minister spraw wewnętrznych Hans-Peter Friedrich.